(fragment książki WĘGRY. BUDAPESZT I CAŁA RESZTA*)
Zaczęło się 23 października od studenckiego wiecu, podobnie jak w 1848 roku, młodzi ludzie zebrali się, by sformułować swoje postulaty. Żądano niezależności narodowej, własnej drogi do socjalizmu i przywrócenia Imrego Nagya na stanowisko premiera. Ruszono potem w pochodzie, najliczniejsza grupa szła od Politechniki. Potem przez Most Wolności i dalej nad brzegiem Dunaju. Do maszerujących dołączały kolejne grupy, z Placu 15 Marca, z Małego Bulwaru. Rosnący tłum mostem Małgorzaty wrócił na budańską stronę i dotarł pod pomnik Józefa Bema. Szli uśmiechnięci, pełni energii i nadziei.