No i ruszyli turyści do Rumunii. Kolejne biura podróży namawiają na wycieczki, z facebooka wylewają się oferty planów tras dla motocyklistów i wielbicieli napędu 4×4, kuszą reklamy i artykuły sponsorowane. Wszędzie krąży ten nieszczęsny Dracula, wyeksploatowany bez sensu i do granic możliwości. Na Draculę przestałam już zwracać uwagę. Ostatnio czerwona lampka zapala mi się w głowie, gdy czytam/słyszę, że Rumunia to Bałkany.
Kategoria: Rumunia
„Postanowiłam zobaczyć na własne oczy ten dziwny kraj z prozy Stasiuka. Rumunia była jeszcze starą Rumunią, tą z Jadąc do Babadag, ale już się zmieniała, już goniła Europę. Czarna terenówka jechała tą samą drogą, co stary wóz ciągnięty przez chudą szkapinę. Terenówka spychała jednak wóz do rowu, a wielki tir, nie zwalniając na zakrętach, omijał idącą środkiem drogi krowę.
Jeszcze do 9 sierpnia można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie wystawę „Gotyk w Karpatach”.
28 maja 1830 roku w domu pastora Josepha Filtscha w Mühlbach przyszedł na świat niezwykły chłopiec…