Ileż to razy słyszałam to zdanie i towarzyszące mu głębokie westchnienie, gdy wspominałam, że mieszkam na nadbużańskim Podlasiu? Ileż to razy czytałam to zdanie okraszone stosownymi emotikonami w komentarzach pod postami o Suwalszczyźnie?
Kategoria: Wydarzenia
Ledwo człowiek wyjechał, a zaraz będzie wracał. Czas to dziwne zjawisko, niby linearne, a jednak kołem się toczy. I znów w sierpniu długie nocne rozmowy nad Marychą i Czarną Hańczą. I znów niebo gwiaździste nad nami. Tymczasem jednak jeszcze przygotowania. W tym roku w Budzie Ruskiej przypadło mi siedem rozmów i siedem spotkań. Wybieram się daleko za znany mi horyzont – do Amazonii, do Kazachstanu, do Indii i Mongolii. Ale i pokręcę się trochę bliżej i całkiem blisko – od Mołdawii po Norwegię, po puszczy Augustowskiej i najnajszej Suwalszczyźnie. I tylko jedno spotkanie to zagadka, bo gdzie zawędrujemy z dziećmi, tego nikt nie jest w stanie przewidzieć.
Jeszcze do 9 sierpnia można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie wystawę „Gotyk w Karpatach”.