Jesień. Pierwsze skojarzenie – ciepły koc i herbata. Można i tak. Ale to także dobra pora, by wyjść z domu, nie za daleko – do najbliższej biblioteki lub domu kultury – i posłuchać, porozmawiać o książkach, o krainach bliższych i dalszych. A potem z książką wrócić do domu i dopiero wtedy, okrywszy się kocem, popijając gorącą herbatę z miodem, czytać i planować podróże na kolejny sezon. Ja proponuję dwa kierunki: Rumunię i Podlasie.