Jesień. Pierwsze skojarzenie – ciepły koc i herbata. Można i tak. Ale to także dobra pora, by wyjść z domu, nie za daleko – do najbliższej biblioteki lub domu kultury – i posłuchać, porozmawiać o książkach, o krainach bliższych i dalszych. A potem z książką wrócić do domu i dopiero wtedy, okrywszy się kocem, popijając gorącą herbatę z miodem, czytać i planować podróże na kolejny sezon. Ja proponuję dwa kierunki: Rumunię i Podlasie.
RUMUNIA – KRAJ NIEDŹWIEDZI
16 października 2026 (piątek) o godz. 17:00 w Centrum Edukacji Ekologicznej w Ełku będę opowiadać o Rumunii. Nie będzie to opowieść o Draculi czy innych wampirach, tylko o tym, co w tym kraju najcenniejsze – o przyrodzie. Opowiem o niezwykłym i wyjątkowym bogactwie, ale i o wyzwaniach oraz problemach. Chociaż nie mogę obiecać, że nie wspomnę ani słowem o historii, kulturze i kilku innych frapujących wątkach.
Szczegóły na stronie https://elckie.pl/wydarzenie/dorota-filipiak-rumunia-kraj-niedzwiedzi
MIĘDZY RUMUNIĄ A BUGIEM
23 października 2026 (piątek) w leżącym nieopodal Siedlec Zbuczynie dojdzie do niezwykłego połączenia dwóch światów – nadbużańskiego Podlasia i Rumunii. W ramach cyklu o bardzo adekwatnym tytule (DOBRE STRONY) Agnieszka Osmólska-Ilczuk nie tylko przepyta mnie z moich związków z tymi dwoma miejscami. Zapowiada się prawdziwa uczta – nie tylko duchowa! Będziemy rozmawiać, słuchać i smakować. Zbuczyn ma bardzo dogodne położenie – znajduje się około półtorej godziny drogi od Warszawy, więc nie tylko mieszkańcy okolic dadzą radę dotrzeć.
Gdzie dokładnie, sprawdzić można tu: https://www.facebook.com/events/1509550397648959/
A GDZIE TO PODLASIE?
Pytanie bardzo uzasadnione, bo Sokółka, w której 25 listopada o godz. 17:00 spotkam się z czytelnikami Biblioteki Publicznej im. Wisławy Szymborskiej, dziś uznawana jest za arcypodlaską. Tymczasem na mapach Podlasia historycznego się nie mieści. Nie planuję jednak odmawiać nikomu prawa do podlaskości. Opowiem za to, co nadbużańskie Podlasie z Sokólszczyzną łączy, co jest naszym wspólnym doświadczeniem, a podejście do których tematów nas różni. Będzie więc o historii, także tej trudnej. Żeby jednak nikogo nie przytłoczyć, postaram się przekonać publiczność, że warto i do nas nad Bug zajrzeć, żeby nacieszyć się rzeką, ciszą i świętym spokojem.
NA RUMUNII I PODLASIU ŚWIAT SIĘ NIE KOŃCZY
Jesienno-zimowy kalendarz jest otwarty. Jeśli chcielibyście mnie zaprosić do swojej miejscowości – piszcie. Przyjadę z przyjemnością. Zapowiedziane spotkania odbędą się wokół książek „Rumunia. Pęknięte lustro Europy” i „Bug z Tobą”, wydanych rzecz jasna przez Paśny Buriat. A wkrótce wraz z nową książką – nowe miejsce do zwiedzenia! Już teraz możemy o tym porozmawiać!